Misja Gospodarcza do Szwecji zakończona SUKCESEM!

sprawozdanie

Dzień pierwszy, 18 stycznia

Wizyta studyjna w elektrociepłowni Vattenfall w Uppsali

Szwedzka firma Vattenfall (100% własności państwa) jest jednym z największych producentów energii w Europie. Oprócz produkcji energii elektrycznej firma oferuje wytwarzanie ciepła i chłodu systemowego. Przykładem tego typu aktywności jest działalność wytwórcza w największej elektrociepłowni w Szwecji opalanej torfem – instalacji Vattenfall w Uppsali (zainstalowana moc elektryczna 130MWe, zainstalowana moc cieplna 505 MWtH).

Podczas prezentacji menadżerowie firmy Vattenfall Johan Siilakka oraz Włodek Winkler przedstawili transformację szwedzkiego miksu energetycznego na przestrzeni kilkudziesięciu ostatnich lat, zalety spalania odpadów nad ich składowaniem oraz plany zwiększenie tego procesu. Podczas prezentacji podkreślano, iż dziś Szwecja wykorzystuje ropę tylko w ok. 10% podczas, gdy kilkadziesiąt lat temu było to 90%. Efektywne gospodarowanie energią spowodowało, że od ponad 30 lat produkcja ciepła jest na stabilnym poziomie, podczas gdy w Polsce mieliśmy problemy z jej utrzymaniem. Pomimo iż w Uppsali od lat 80-tych rośnie liczba ludności, nie wpływa to na wzrost zużycia energii. Co więcej, miasto wyznaczyło sobie cele redukcji produkcji śmieci, które systematycznie realizuje dzięki wysokiej świadomości mieszkańców.

W trakcie wizyty zaprezentowano także zasady działania instalacji oraz technologie wykorzystywane w elektrociepłowni w Uppsali (trzeba podkreślić, iż celem firmy Vattenfall jest osiągnięcie neutralności w emisji CO2 do 2030 r.). Interesującym punktem wizyty była dyskusja o szwedzkiej polityce odpadowej (Szwecja sprowadza odpady z innych krajów, aby produkować z nich ciepło, chłód i parę wodną). W trakcie ich przetwarzania Vattenfall efektywnie wykorzystuje w elektrociepłowni aż 80% odpadów na potrzeby energetyczne. Pozostała część (20%) to żużel sprzedawany firmom budowlanym (15%) oraz niebezpieczne pyły, które muszą być składowane (5%).


Dzień drugi, 19 stycznia

Konferencja „Zielona Strona Bałtyku – inwestycje w innowacyjne technologie”

Wydarzenie otworzył rektor Królewskiego Instytutu Technologii (KTH) prof. Peter Gudmundson, który witając gości przedstawił profil działalności Uniwersytetu odwołując się do jego tradycji oraz obecnej wysokiej pozycji w rankingach krajowych i międzynarodowych. W otwarciu konferencji wziął również udział były premier i minister gospodarki Waldemar Pawlak, charges d’affaires w Ambasadzie Polski w Szwecji Jacek Śladewski oraz radca Ambasady Szwecji w Polsce Józef Neterowicz.

W dalszej części konferencji odbyła się dyskusja na tematy związane z inwestycjami w innowacyjne zielone technologie. Swoją prezentację miała polska firma Rafako, która dostarczyła 550 kotłów energetycznych, o mocy 40 000 MW na całym świecie. Firma jest także aktywnym uczestnikiem rynku szwedzkiego (dostarczyła urządzenia do elektrociepłowni w Uppsali i wielu innych instalacji w Szwecji, ma także własne technologie spalania węgla, ropy, gazu czy biomasy, które były wykorzystywane w Skandynawii). Lokalizacja projektów Rafako w Skandynawii to m.in. 56% w Szwecji, 32% w Danii, natomiast procentowy udział wartości kontraktów wynosi 71% w Finlandii, 56% w Danii, a jedynie 4% w Szwecji. W swojej strategii działań, w tym tej dotyczącej Skandynawii, Rafako ma na celu rozwój przyszłościowych technologii związanych z dalszym oczyszczaniu spalin m.in. z biomasy, węgla, statkach oceanicznych i odpadów.

Valltefall włącza się w rozwój elektrycznego transportu w Szwecji inwestując w nowoczesne stacje ładowania aut.
Dr Karl Bergman – dyrektor badań i rozwoju, Vattenfall

W trakcie dyskusji padło wiele pytań o politykę w zakresie nowych niskoemisyjnych technologii. Prezes TVS i właściciel Wyższej Szkoły Technicznej Arkadiusz Hołda zapytał czy w Polsce możliwym jest, aby wesprzeć rynek elektrycznych samochodów, np. na wzór Norwegii, gdzie dopłaty spowodowały popularyzację tego typu transportu. Odpowiadając na to pytanie premier Waldemar Pawlak ocenił, iż w Polsce niestety nie ma klimatu do wsparcia takich rozwiązań.

Dyskutanci podkreślali jednak, iż nasz kraj stanął przed dużą szansą rozwoju innowacyjnych zielonych technologii. Jest to związane z uchwaloną przez Sejm ustawą o odnawialnych źródłach energii, której jeden z przepisów umożliwi powstanie prawdziwej energetyki obywatelskiej, W ustawie wprowadzono tzw. poprawkę prosumencką, która jak wyjaśnił premier Waldemar Pawlak, dzięki stałym cenom za sprzedaż energii z mikroinstalacji zasilanych przez słońce czy wiatr, pozwoli by tzw. prosument zyskał przekonanie co do zasadności ekonomicznej budowy małych instalacji energetyki odnawialnej (premier Pawlak porównał tego typu instalacje do „dodatkowego pracownika w gospodarstwie domowym”). W ramach proponowanego systemu wsparcia zakłada się, iż można zyskać stałe ceny na sprzedaż wyprodukowanej energii w gospodarstwie z instalacji od 1kW do 3kW, dzięki czemu inwestycja będzie opłacalna bez kredytu czy dotacji. Odrębne taryfy gwarantowane przeznaczone będą również dla segmentu 3-10kW. Tak zaprojektowany system wsparcia pozwoli łatwo opracować przystępny dla prosumentów model biznesowy.

Generalnie, jeżeli wsparcie dla prosumentów zostanie utrzymane, a mam nadzieję że Senat podejmie taką refleksję, wówczas skierujemy ofertę dla trzech grup: dla wielkich koncernów realizujących duże projekty; dla przedsiębiorców lokalnych – propozycje aukcji, ¼ puli dla instalacji do 1 MW i dla najmniejszych prosumentów, czyli dla gospodarstw domowych, do indywidualnego wykorzystania tej energii – stałe taryfy na wysokim poziomie dla energii do 3 kW, i nieco niższe dla mocy do 10 kW. W rezultacie ustawa o OZE byłaby atrakcyjna zarówno dla prosumentów, dla przedsiębiorców lokalnych, jak i dla dużych koncernów.
Waldemar Pawlak – b. premier i minister gospodarki, poseł i prezes Fundacji Polski Kongres Gospodarczy

Głos w dyskusji o odnawialnych źródłach energii w Polsce zabrał także wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Nadzwyczajnej ds. Energetyki i Surowców Energetycznych, poseł Jacek Najder. W jego ocenie postrzeganie produkcji energii w naszym kraju ma szanse zmienić się dzięki tzw. poprawce prosumenckiej. Niemniej jednak potrzebny jest kompleksowy plan rozwoju miksu energetycznego, który będzie konsekwentnie realizowany. Najnowsze dokumenty opisujące politykę energetyczną przyjęte przez rząd, są bowiem już nieaktualne.

Misje gospodarcze takie, jak ta do Szwecji są potrzebne bo pozwalają podpatrywać pozytywne rozwiązania i przenosić je na polski grunt.
Jacek Najder – poseł, wiceprzewodniczący Komisji Nadzwyczajnej ds. Energetyki i Surowców Energetycznych

W dalszej części debaty sytuację gospodarowania energią w Sztokholmie przybliżył Gunnar Söderholm, dyrektor Departamentu Środowiska i Ochrony Zdrowia w Sztokholmie. Jak zauważył początkowo pro-ekologiczne zmiany, które rozpoczęto wdrażać w mieście nie zyskały aprobaty mieszkańców, jednak polityka informacyjna spowodowała odwrócenie tego zjawiska. Dziś wszyscy mieszkańcy stolicy Szwecji dobrowolnie segregują odpady, oszczędzają wodę i chronią środowisko. Świadomość ekologiczna jest w Szwecji na tyle silna, że firmy, które nie dbają o środowisko mają mniejsze szanse na sukces, bez względu na branżę, w której działają.

Największe wyzwanie dla miasta to podnoszący się poziom Morza Bałtyckiego, co przewidujemy, że może stać się dla nas niebezpieczne za ok. 100 lat. Wówczas może dojść do zalania jeziora Melar, które jest połączone z Morzem Bałtyckim i leży w pobliżu Sztokholmu. Byłaby to tragedia dla mieszkańców stolicy Szwecji, gdyż istnieje wtedy ryzyko utraty źródła czystej bieżącej wody. Drugim wyzwaniem związanym z polityką ochrony środowiska jest wprowadzenia w mieście inteligentnego transportu o niskiej emisji oraz rozładowanie korków w mieście.
Gunnar Söderholm – dyrektor Departamentu Środowiska i Ochrony Zdrowia w mieście Sztokholm

Ważnym punktem konferencji była dyskusja o polityce odpadowej. Traktowanie odpadów jako paliwa mogłoby umożliwić produkcję energii na własne potrzeby przez gminy na własnym terenie tylko w razie potrzeby związanej z większym zapotrzebowaniem pobierać energię z sieci. Energia z odpadów, tym ciepło odpadowe może być podstawowym źródłem energii, jednakże w Polsce musi zmienić się podejście do tego zagadnienia. Niestety, odpady w naszym kraju są w większości marnowane, a w Szwecji na składowiska trafia jedynie 1% odpadów i to tylko takich, które albo są niebezpieczne, albo niemożliwe do zagospodarowania.

Jak przekonywał radca w Ambasadzie Szwecji w Polsce Józef Neterowicz, to właśnie Szwecja jest wzorem godnym do naśladowania jeśli chodzi o efektywne i obejmujące terytorium całego kraju zagospodarowanie ciepła z różnego rodzaju paliw.

W połowie lat 70 -tych ubiegłego wieku, podczas kryzysu energetycznego w ciągu kilku miesięcy cena podstawowego paliwa do produkcji ciepła wzrosła wielokrotnie. Szwecja – uzależniona od importu paliw kopalnych – stała się jednym z najbardziej dotkniętych brakiem surowców energetycznych i wzrostem cen państwem. Przyczyniały się do tego takie okoliczności jak to, iż większość prywatnych budynków i bloków mieszkalnych opalana była kotłami olejowymi, Szwecja nie posiada własnych surowców energetycznych, a do tego ma ostry klimat i rygorystyczne prawo ekologiczne.

Na ty m tle w Szwecji zdecydowano się zredefiniować pojęcie paliwa rozszerzyć je o niekojarzone wcześniej z pojęciem paliw produkty i substancje oraz zbudować system zdalnego rozprowadzania ciepła w aglomeracjach miejskich. Postawiono na takie „paliwa” jak: odpady komunalne, liczne bioodpady (bioodpady leśne, uprawy roślin energetycznych), ciepło odpadowe z przemysłu oraz biogaz powstający przez beztlenową fermentację odpadów biodegradowalnych. Szwedzi postawili także na zwiększenie efektywności energetycznej, w tym odzysk, wytwarzanie energii w skojarzeniu oraz produkcję energii ze spalin – tradycyjnie traktowanej jako straty kominowe oraz przejście na energetykę rozproszoną.

Przyjęto też, że odpady komunalne to jedyne paliwo w energetyce o cenie ujemnej, gdzie dostawca płaci za dostawę swojego paliwa. Wylansowano powiedzenie „Rządzenie Ziemią otrzymałeś od Twych rodziców, ale dzierżawisz tę władzę od Twych dzieci”.
Józef Neterowicz – radca w Ambasadzie Szwecji w Polsce

Zdaniem ekspertów obecnych na konferencji, Polska staje dziś w obliczu wzrastających opłat za gospodarkę odpadami, a także znacznie wyższych kosztów energii w momencie wprowadzenia pełnej opłaty za emisję CO2 w sektorze energetycznym po 2020 roku, ryzyka możliwości posiadania zbyt małych i ekonomiczne nieuzasadnionych do eksploatacji pokładów gazu łupkowego oraz blackoutu związanego m.in. ze znacznym oddaleniem miejsc produkcji energii elektrycznej od użytkownika końcowego.

Odnosząc się do szwedzkich doświadczeń Józef Neterowicz, radca w Ambasadzie Szwecji zauważył, iż inwestowanie w ogromne sortownie nie rozwiązuje problemu pozbycia się odpadów – jest to podrożenie całego procesu , który i tak musi się zakończyć w spalarni lub cementowni. Według radcy szwedzkie osiągnięcia ostatnich 30 mogą stanowić dobry punkt odniesienia dla perspektyw rozwoju branży odpadowej w Polsce. W Szwecji obecnie składuje się tylko 1% odpadów (w Polsce 95%), tylko 10% energii w systemach ciepłowniczych pochodzi z paliw kopalnych (w Polsce 95%), na wyprodukowanie 1 MWh ciepła emituje się 60 kg CO2 (w Polsce 420kg) – a za tę emisję będzie trzeba płacić w całości po 2020 roku. Opisane zmiany dokonały się w Szwecji w ciągu ostatnich 30 lat tylko dzięki inwestycjom w ciepło systemowe i własne paliwa odnawialne oraz w wyniku wspólnego działania różnych sił politycznych.

Optymistyczne jest jednak to, iż nie tylko szwedzkie rozwiązania technologiczne mogą mieć zastosowanie w Polsce. Przykład polskiej firmy Solaris, która z ogromnym powodzeniem konkuruje w sprzedaży na terenie Szwecji autobusów napędzanych biometanem (wersja CNG) ze szwedzkimi autobusami Volvo i Scania, pokazuje, iż polscy przedsiębiorcy mogą być atrakcyjnymi partnerami dla szwedzkich firm i klientów. W tym kontekście warto wspomnieć również o tym, iż najbardziej popularnym samochodem osobowym w Szwecji jest Volkswagen Passat z hybrydowym silnikiem benzyna/biometan produkowanym w Polsce, czy o firmie Rafako, która w coraz większym stopniu rozwija swój biznes w Szwecji.

Podsumowując dyskusję toczoną podczas konferencji „Zielona Strona Bałtyku – inwestycje w innowacyjne technologie” można sformułować następujące wnioski:

  1. Poprzez montowanie dwufunkcyjnych węzłów powinniśmy zastąpić ciepłem sieciowym produkcję ciepłej wody użytkowej opartej na importowanym gazie ziemnym, zwiększy to stopień wykorzystania sieci ciepłowniczej (zwiększymy ilość energii pobieranej z systemu, bez zwiększenia mocy zamówionej), a zmniejszy ryzyko zatrucia tlenkiem węgla spowodowane niedrożnością kanałów kominowych i uszczelnieniem stolarki okiennej;
  1. Warto budować instalacje oparte na surowej biomasie oraz na odpadach komunalnych, odpadach z lasu i parków oraz upraw roślin energetycznych. Należy wykorzystywać sieć ciepłowniczą do zagospodarowania ciepła odpadowego z przemysłu, odzysku energii ze strat kominowych oraz zagospodarować wytrącony kondensat do uzupełniania zładu w miejsce chemicznie obrabianej (będącej w niedoborze) wody pitnej;
  1. Poprzez gospodarkę skojarzoną powinniśmy przejść do produkcji energii w rozproszeniu, przez co zmniejszy się straty przesyłu energii, ryzyko blackoutu, przychodami ze sprzedaży ciepła skompensuje się koszty produkcji energii elektrycznej w elektrowniach kondensacyjnych oraz wypełni się zobowiązania klimatyczne 3 x 20% w każdym z 3 zobowiązań.
  1. Poprzez zmianę profilu produkcji na terenach wiejskich z produkcji żywności na biomasę na cele energetyczne stworzyć można nowe miejsca pracy dla rolników. W Szwecji, która jeśli chodzi o liczbę mieszkańców jest 4 razy mniejsza od Polski, w tym obszarze powstało ponad 300 000 miejsc pracy. Przemnażając to przez współczynnik proporcji spodziewać się można ok. 1 500 000 dodatkowych miejsc pracy w obszarach wiejskich (zakładając nawet mniej efektywny system).
  1. Odpady z produkcji rolniczej razem z frakcją biodegradowalną z odpadów komunalnych należy wykorzystać jako substrat do produkcji biogazu. Z wstępnych obliczeń potencjał produkcji biometanu obniżyłby dzisiejsze zapotrzebowanie na import gazu ziemnego o 12%. Wykorzystując biometan w transporcie z nawiązką wykonałoby się zobowiązanie pakietu klimatyczno-energetycznego –związane z koniecznością osiągnięcia 10% udział paliw odnawialnych w bilansie paliwowym w transporcie w 2020 roku. Dodatkowo wygenerowana energia pozwoliłaby zaoszczędzić dla następnych pokoleń polski węgiel, który np. umożliwia produkcję stali, a w energetyce może być zastąpiony innym paliwem.
  1. W Polsce niedocenianym źródłem energii są odpady, które w znacznej części składają się ze składników odnawialnych, z racji czego wygenerowana z nich energia w dużej części mogłaby być liczona jako „energia zielona”. Przy okazji produkcji takiej energii rozwiązać można problem ekologiczny, który wynika ze składowania odpadów. Już niebawem, zgodnie z najnowszymi przepisami, od 2016 r. zabronione będzie składowanie na składowiskach frakcji energetycznej.
  1. Zwiększenie zainteresowania paliwami odnawialnymi będzie działać stymulująco na rozwój i lepsze wykorzystanie sieci ciepła systemowego oraz rozwój polskiej gospodarki poprzez kreowanie większej liczby miejsc pracy.
  • Wizyta studyjna w ekologicznej dzielnicy Sztokholmu – Hammarby Sjostad
    Po konferencji odbyła się prezentacja i dyskusja dotycząca polityki miejskiej na przykładzie zielonej dzielnicy stolicy Szwecji, gdzie wdrożono w życie liczne pomysły ekologiczne zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju. Działania lokalnych władz, w które angażowali się również mieszkańcy spowodowały, że wpływ na środowisko zmniejszył się o połowę. Taki efekt został osiągnięty dzięki synergii i kompleksowego podejścia do takich zagadnień, jak: planowanie przestrzenne, gospodarka odpadami, architektura, przemysł, energetyka, transport oraz zarządzanie zasobami wodnymi. Transformację dzielnicy Hammarby Sjostad, której dotychczasowy koszt wyniósł 4,5 mld euro, rozpoczęto w 1997 r.

Dzień trzeci, 20 stycznia

Wizyty studyjne

  • Farma fotowoltaiczna w Vasteras
    Trzeciego dnia miała miejsce wizyta na największej farmie fotowoltaicznej w Skandynawii o mocy
    1MW, która jest własnością firmy Kraftpojkarna. W skład elektrowni, która powstała 3 lata temu za 2,3 mln euro, wchodzi 91 trakerów z zainstalowanymi panelami PV – takie rozwiązanie umożliwiło osiągnięcie o 45% wyższej efektywności w stosunku do trwałego posadowienia paneli na gruncie. Obiekt składa się z 3300 optymalizujących moc systemów SolarEdge oraz 62 inwerterów. Technologie dostarczyły firmy z Chin i Niemiec. Rocznie produkcja prądu wynosi ok. 1,2-1,3 MWh. Co ciekawe w Szwecji na tego typu instalacje nie potrzeba pozwoleń na budowę – farma może powstać na podstawie zgody właściciela posesji.
  • Przedsiębiorstwo Radscan Intervex
    Radscan Intervex specjalizuje się w odzyskiwaniu ciepła z mokrych odpadów, biomasy oraz działa na rynku ciepłowniczym. Firma w sposób pionierskina rynku wdrażała układy kondensacji spalin, a w latach 90-tych wynalazła i zrealizowała proces odsiarczania spalin – Intervex.W 2004 r. Radscan Intervex otworzył swoje biuro w Warszawie, a od 2013 r. realizował kontrakt w elektrociepłowni w Białymstoku. W grudniu 2014 r. oddano do użytku m.in. instalację kondensacji o mocy 20MW i boiler o mocy 80 MW.
  • Biogazownia w Vasteras
    Ostatnim punktem na mapie wizyt studyjnych podczas pobytu w Szwecji była uruchomiona w 2005 r. biogazownia w Vasteras. Instalacja produkuje energię na potrzeby transportu przede wszystkim z posortowanych odpadów organicznych z gospodarstw domowych (14 000 ton), a także z kiszonki (5 000 ton) i osadu z separatorów tłuszczu (2 000 ton). Wymienione paliwa gromadzone są w komorach fermentacyjnych 1 x 4 000 m3. W rezultacie w biogazowni powstaje 15 000 MWh, a z oczyszczalni ścieków 8 000 MWh.


Sprawozdanie w wersji .pdf do pobrania tutaj.